
Dla kogo:
- dla lubiących rozkładać pracę na części
- dla miłośników piernika
- dla tych, dla których święta bez zapachu piernika nie mogą się obejść
- 500g miodu
- 250g masła
- 3 jajka
- 2 szklanki cukru
- 1kg mąki pszennej
- 3 łyżeczki sody oczyszczonej (płaskie) rozpuszczone w połowie szklanki mleka
- 80g przyprawy do piernika (2 opakowania sklepowej przyprawy)
- pół łyżeczki soli
- słoik powideł śliwkowych (lub dwa słoiki jeśli chcemy mieć grubą warstwę) można także do przełożenia jednej warstwy użyć czekośliwki
- masa marcepanowa (opcjonalnie)
- bakalie - orzechy, migdały, skórka pomarańczowa, rodzynki (opcjonalnie)
- czekolada lub lukier do polania (opcjonalnie)
Miód, cukier i masło podgrzej, aż prawie zaczną wrzeć, potem ostudź. Gdy masa będzie już chłodna dodaj mąkę, jajka, sodę rozpuszczoną w mleku, sól i przyprawę do piernika. Ciasto zmiksuj (hakami) i przełóż do emaliowanego garnka lub kamionkowej miski (u mnie kamionkowa makutra). Przykryj ściereczką, obwiąż sznurkiem i odłóż w chłodne miejsce na co najmniej 5 tygodni. Można włożyć garnek na górną półkę lodówki, położyć na balkonie, włożyć do piwnicy, spiżarni. Ważne by było tam zimno, ale nie lodowato. Nie może być też za ciepło, bo ciasto nam zjełczeje!
Po tych 5-6 tygodniach podziel ciasto na 3 części. Rozwałkuj każdą z nich i piecz na blasze wyłożonej papierem do pieczenia przez ok. 20 minut w temperaturze 180 stopni. Jeśli placki wyszły niezbyt grube to piecz trochę krócej (ok. 15 minut).

Jeśli chcesz, by piernik jeszcze dłużej zachował swoją świeżość możesz polać go polewą czekoladową lub lukrem jednak wg mnie nawet bez tego jest przepyszny i wystarczająco słodki.
Przepis znalazłam na blogu: www.smakolykialergika.pl. Wprowadziłam w nim lekki zmiany.
To faktycznie historia świetna! Uwielbiam ten piernik :)
OdpowiedzUsuńNigdy jeszcze nie piekłem piernika dojrzewającego, ale w tym roku planuję jego upieczenie. Mam nadzieję, że się uda. :)
OdpowiedzUsuńmniam pora upiec taki
OdpowiedzUsuń